Dzień Zwycięstwa nad Nazizmem w II wojnie światowej

W Ukrainie 8 maja stanowi dziś państwowe święto, które łączy pamięć o zakończeniu najkrwawszej wojny XX wieku z pragnieniem odzyskania własnej narracji historycznej. To data, w której Ukraińcy oddają hołd milionom swoich rodaków walczących w szeregach Armii Czerwonej, a jednocześnie wszystkich ofiar nazizmu – cywilów, jeńców, deportowanych – bez ideologicznych filtrów narzuconych przez dekady sowieckiej propagandy. Przeniesienie obchodów z 9 na 8 maja oznacza coś więcej niż korektę kalendarza: to świadomy wybór Europy zamiast Moskwy, ludzkiej tragedii zamiast triumfalnego marszu.

Podobną decyzję podjęła Polska już w 2015 roku, ustanawiając Narodowy Dzień Zwycięstwa dokładnie tego samego dnia. Obie nacje, choć doświadczyły wojny inaczej, dziś dzielą tę samą datę jako moment wspólnej refleksji nad ceną, jaką zapłacono za pokonanie III Rzeszy. W 2026 roku, gdy kontynent znów staje przed pytaniami o bezpieczeństwo i tożsamość, te obchody nabierają nowego ciężaru – przypominają, że zwycięstwo nad totalitaryzmem nigdy nie jest ostateczne i wymaga ciągłej czujności.

Kluczowym elementem nowego ukraińskiego święta jest jego pełna nazwa: Dzień Pamięci i Zwycięstwa nad Nazizmem w II wojnie światowej 1939–1945. Obejmuje ona cały okres konfliktu, a nie tylko lata 1941–1945, i stawia obok bohaterstwa żołnierzy także los zwykłych ludzi – matek czekających na listy z frontu, dzieci ewakuowanych na wschód, mieszkańców okupowanych miast, które codziennie ryzykowały życie, ukrywając Żydów lub sabotażując niemieckie transporty.

Jak zakończyła się wojna w Europie – ostatnie godziny maja 1945

Wczesnym rankiem 7 maja 1945 roku w Reims, w kwaterze głównej generała Dwighta Eisenhowera, generał pułkownik Alfred Jodl złożył podpis pod aktem bezwarunkowej kapitulacji wszystkich niemieckich sił zbrojnych. Obecni byli przedstawiciele Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Francji i Związku Radzieckiego. Dokument miał wejść w życie następnego dnia o godzinie 23:01 czasu środkowoeuropejskiego. Dla większości Europy Zachodniej i Środkowej, w tym dla Polski, właśnie 8 maja stał się symbolicznym dniem zakończenia działań wojennych.

Józef Stalin jednak uznał, że akt podpisany we Francji nie daje Związkowi Radzieckiemu należnego miejsca w historii zwycięstwa. Domagał się powtórzenia ceremonii w Berlinie, stolicy pokonanej Rzeszy, w obecności marszałka Gieorgija Żukowa. 8 maja, krótko po godzinie 22:00 czasu berlińskiego, w szkole saperów w dzielnicy Karlshorst feldmarszałek Wilhelm Keitel, admirał Hans-Georg von Friedeburg i generał pułkownik Hans-Jürgen Stumpff złożyli podpisy pod niemal identycznym dokumentem. Zegary w Moskwie wskazywały już pierwszą minutę 9 maja. Różnica jednej godziny stała się pretekstem do dwóch różnych dat obchodów, które przez dekady dzieliły Europę.

W praktyce działania wojenne ustały na wszystkich frontach niemal jednocześnie – 8 maja wieczorem czasu środkowoeuropejskiego. Żołnierze po obu stronach frontu wschodniego zaczęli wychodzić z okopów, choć wielu z nich nie czuło jeszcze pełnej ulgi. Na zachodzie Europy ludzie wylewali się na ulice Paryża, Londynu i Brukseli, tańcząc i płacząc z radości. W Polsce, choć formalnie wojna się skończyła, radość była stłumiona – Armia Czerwona, która przyniosła wyzwolenie spod okupacji niemieckiej, jednocześnie instalowała nowy porządek polityczny.

Dlaczego Ukraina wybrała 8 maja – polityka pamięci i dekomunizacja

Do 2015 roku Ukraina, podobnie jak większość państw byłego ZSRR, obchodziła 9 maja jako Dzień Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. To święto, ustanowione jeszcze w czasach Stalina, podkreślało przede wszystkim rolę Armii Czerwonej i radzieckiego przywództwa, marginalizując wkład aliantów zachodnich oraz tragedię narodów, które ucierpiały zarówno pod hitlerowską, jak i sowiecką okupacją. W 2015 roku, w ramach pakietu ustaw dekomunizacyjnych, Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o uwiecznieniu zwycięstwa nad nazizmem w II wojnie światowej 1939–1945. 9 maja pozostało na razie datą, ale wprowadzono równoległy Dzień Pamięci i Pojednania 8 maja.

Przełom nastąpił w 2023 roku. Ustawa uchwalona przez parlament i podpisana przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego 12 czerwca ostatecznie zniosła państwowe obchody 9 maja i ustanowiła jedno święto – Dzień Pamięci i Zwycięstwa nad Nazizmem w II wojnie światowej 1939–1945 – obchodzone 8 maja. Decyzja ta miała kilka warstw. Po pierwsze, dostosowała Ukrainę do europejskiego standardu, gdzie VE Day (Victory in Europe Day) przypada właśnie 8 maja. Po drugie, zerwała z sowiecką tradycją, która w rosyjskiej narracji po 2014 roku stała się narzędziem propagandowym uzasadniającym agresję wobec sąsiadów. Po trzecie, pozwoliła szerzej opowiedzieć historię Ukraińców – nie tylko jako żołnierzy Armii Czerwonej, ale także jako ofiar reżimu, który przed wojną przeprowadził Wielki Głód, a podczas niej deportował całe narody.

W praktyce oznaczało to zmianę języka, symboli i akcentów. Zamiast „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej” mówi się o II wojnie światowej. Zamiast wstążki gwardyjskiej – czerwonego maku. Zamiast wyłącznie triumfu – pamięci o wszystkich ofiarach, niezależnie od munduru czy narodowości.

Symbolika, która łączy z Europą – czerwony mak zamiast wstążki

Czerwony mak stał się oficjalnym symbolem ukraińskich obchodów już w 2015 roku. Inspiracją był wiersz kanadyjskiego lekarza wojskowego Johna McCrae z czasów I wojny światowej, w którym mak rosnący na polach Flandrii symbolizuje krew przelaną przez żołnierzy. W Europie Zachodniej i w Polsce mak od dekad kojarzy się z dniem zadumy i szacunku dla poległych. W Ukrainie zastąpił on kontrowersyjną wstążkę gwardyjską, która po 2014 roku została uznana za symbol rosyjskiej agresji i dezinformacji.

Obchody 8 maja w Ukrainie mają charakter żałobno-refleksyjny. Obejmują panachidy, składanie wieńców pod pomnikami, projekcje filmów dokumentalnych i spotkania z weteranami. W 2024 i 2025 roku, ze względów bezpieczeństwa wojennego, w Kijowie i wielu innych miastach zrezygnowano z masowych zgromadzeń. Ludzie zapalali znicze w domach lub przy lokalnych pomnikach, a media transmitowały uroczystości z mniejszych miejscowości. To podejście podkreśla, że pamięć nie wymaga parad wojskowych – wystarczy cisza i osobista refleksja.

Dla wielu Ukraińców 8 maja to także dzień, w którym mogą wreszcie uczcić dziadków walczących w Armii Czerwonej, nie czując się przy tym zmuszonymi do akceptacji całego sowieckiego mitu.

Polska perspektywa – ta sama data, inne doświadczenia

W Polsce Narodowy Dzień Zwycięstwa obchodzony jest 8 maja od 2015 roku. Wcześniej, w okresie PRL, świętowano 9 maja jako Narodowe Święto Zwycięstwa i Wolności – dokładnie w sowieckim rytmie. Zmiana, przeforsowana między innymi przez Instytut Pamięci Narodowej, miała wymiar symboliczny i historyczny. 8 maja 1945 roku o godzinie 23:01 czasu środkowoeuropejskiego wszedł w życie akt kapitulacji Niemiec. Dla Polaków oznaczało to koniec niemieckiej okupacji, ale jednocześnie początek nowej – sowieckiej. Armia Czerwona, która wyzwoliła Auschwitz i wiele innych miejsc kaźni, jednocześnie instalowała w kraju reżim, który przez kolejne dekady tłumił wolność.

Dlatego w polskim obchodzie 8 maja zawsze obecna jest nuta goryczy. Zwycięstwo nad nazizmem było realne i konieczne, ale nie przyniosło Polsce niepodległości w pełnym znaczeniu tego słowa. Konferencja w Jałcie, która odbyła się kilka miesięcy wcześniej, już przesądziła o losie Europy Środkowo-Wschodniej. W tym sensie polski i ukraiński wybór tej samej daty ma głęboki sens – obie nacje chcą pamiętać o zwycięstwie nad hitleryzmem, nie zapominając o cenie, jaką zapłacono za powojenny porządek.

Wkład Ukraińców w pokonanie nazizmu i cena, jaką zapłacili

Miliony Ukraińców walczyły w szeregach Armii Czerwonej – według różnych szacunków historyków od pięciu do siedmiu milionów mężczyzn zostało zmobilizowanych z terytorium Ukrainy. Wielu z nich przeszło przez najcięższe fronty: obronę Kijowa, bitwę pod Stalingradem, wyzwolenie Ukrainy w 1943–1944 roku, szturm na Berlin. As myśliwski Iwan Kożedub zestrzelił 64 samoloty wroga, stając się jednym z najbardziej utytułowanych pilotów koalicji antyhitlerowskiej. Setki tysięcy Ukraińców walczyło także w partyzantce i w strukturach podziemnych.

Jednocześnie Ukraina poniosła jedne z największych strat cywilnych w całej Europie. Miliony ludzi zginęły pod okupacją niemiecką – w Babim Jarze, w gettach, podczas masowych egzekucji, w obozach pracy przymusowej. Przed wojną kraj doświadczył Wielkiego Głodu, który pochłonął miliony ofiar. Po 1945 roku część ziem ukraińskich wcielono do ZSRR, a setki tysięcy ludzi deportowano lub represjonowano za współpracę z niemieckim okupantem – często bez względu na rzeczywiste motywy.

Ta złożona historia sprawia, że współczesne ukraińskie obchody starają się oddać hołd wszystkim, którzy walczyli z nazizmem, niezależnie od barw politycznych czy formacji, w których służyli. Spotkania weteranów Armii Czerwonej z weteranami Ukraińskiej Powstańczej Armii, które organizowano w pierwszych latach po 2014 roku, były próbą takiego właśnie pojednania pamięci – trudnego, ale koniecznego.

Kraj / RegionData obchodówGłówne powody wyboru daty
Ukraina8 majaDostosowanie do Europy, dekomunizacja, uczczenie wszystkich ofiar 1939–1945
Polska8 majaHistoryczna dokładność (CET), odejście od sowieckiej tradycji PRL
Niemcy8 majaDzień Wyzwolenia / Dzień Pamięci (różne landy mają własne akcenty)
Rosja9 majaCzas moskiewski, podkreślenie roli ZSRR i Armii Czerwonej
Francja, Wielka Brytania, USA8 majaVE Day – podpisanie w Reims i wejście w życie aktu

Źródła danych: materiały historyczne z archiwum w Karlshorst oraz akty prawne Ukrainy i Polski z lat 2015 i 2023.

Jak ten dzień przeżywają ludzie dziś – osobiste historie i nowe tradycje

W małych ukraińskich miastach i wioskach 8 maja ludzie nadal zbierają się przy pomnikach lub na cmentarzach wojennych. Starsze pokolenie opowiada wnukom o tym, jak ich ojcowie wracali z frontu z medalami i bez nóg, jak matki przez lata czekały na listy, które nigdy nie nadeszły. Młodzi słuchają, ale coraz częściej pytają też o to, co działo się po 1945 roku – o represje, o wywózki na Sybir, o to, dlaczego niektórzy weterani milczeli przez całe życie.

W Polsce 8 maja obchody mają charakter bardziej oficjalny – uroczystości państwowe pod Pomnikiem Nieznanego Żołnierza w Warszawie, msze, apele pamięci w szkołach. Coraz więcej osób podkreśla jednak, że prawdziwa pamięć dzieje się w rodzinach – przy starych zdjęciach, odznaczeniach dziadka, listach z frontu, które ktoś zachował w szufladzie. W obu krajach pojawia się wspólny motyw: potrzeba, by pamięć o zwycięstwie nad nazizmem nie stała się narzędziem bieżącej polityki, ale fundamentem szacunku dla ludzkiego życia i ostrzeżeniem przed nowymi formami zniewolenia.

W 2026 roku, gdy Ukraina broni się przed rosyjską agresją, 8 maja nabiera dodatkowego wymiaru – przypomina, że walka z totalitaryzmem to nie tylko historia, ale codzienna rzeczywistość tysięcy ludzi, którzy dziś, tak jak ich pradziadkowie osiemdziesiąt jeden lat temu, stają w obronie własnej ziemi i wolności.

Wiele rodzin w Ukrainie i Polsce ma w swoich albumach zdjęcia żołnierzy w radzieckich mundurach z orderami za Berlin lub za wyzwolenie Pragi. Te zdjęcia nie kłamią – ci ludzie naprawdę walczyli z nazizmem i wielu z nich oddało życie. Nowe święto 8 maja pozwala im oddać hołd bez konieczności akceptowania całego kontekstu politycznego, w jakim ta walka się toczyła. To właśnie ta subtelna, ale fundamentalna zmiana sprawia, że Dzień Zwycięstwa nad Nazizmem w II wojnie światowej staje się świętem dojrzałym – świadomym zarówno chwały, jak i tragicznych kosztów zwycięstwa.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *